różaniec online

Technologia jest wszędzie. To już wiemy. Technologię można łączyć z wszelkimi dziedzinami życia, począwszy od nauki, a skończywszy na rozrywce. Ale czy można łączyć technologię z modlitwą?

Dzięki temu, że podjęłam się pisania bloga na temat związków technologii z Kościołem, co rusz zaskakuję się coraz to nowymi „wynalazkami” społeczeństwa technologiczno-informacyjnego, zarazem będącym społeczeństwem wierzącym, z reguły katolickim. Wpisując w wyszukiwarkę „różaniec online” pierwsza w oczy rzuciła mi się strona http://rosarioonline.altervista.org/index.php?l=pl . Po wybraniu rodzaju modlitwy (Koronka, Różaniec), a w przypadku różańca także tajemnicy, można rozpocząć modlitwę, bez przekładania paciorków. Tekst, który należy wypowiedzieć, kolejno się wyświetla, po jego przeczytaniu/odmówieniu (jak kto woli) klika się w przycisk z napisem „Amen” i „modli” dalej. Na tejże stronie można znaleźć także różnego rodzaju litanie.

Pośród wielu stron znajduje się także taka, gdzie trzeba się zalogować, by móc „odmawiać” różaniec. Warto zaznaczyć, że na początkowej stronie pojawia się hasło:
„Różaniec online. Idealny dla podróżujących chrześcijan, którzy zapomnieli zabrać swój z domu.”

Tak więc różaniec – ta piękna, papieska modlitwa, została już „zainfekowana” przez nowinki technologiczne. Czy to dobrze czy źle? Myślę, że to zależy od intencji. Faktycznie jest to dobra rzecz dla tych, którzy zapomnieli zabrać to „narzędzie walki ze złem” z domu… Jednak myślę, że dla „komputeroholików” nie jest to dobry wynalazek. Modlitwa jest czymś, co nas odrywa od codzienności, kieruje nasz umysł do Boga. Tymczasem nasze głowy skierowane są do komputera, nie sądzę też, by możliwe by było maksymalne skupienie na takiej modlitwie. Osobiście wolę zostać przy moim różańcu w kieszeni, na palcu bądź na ręce-przecież każdego dnia jest chwila, kiedy możemy pomyśleć o modlitwie – w tramwaju, w samochodzie, w kolejce do lekarza, w przerwie między zajęciami itp.

Ciekawym zjawiskiem jest też różaniec w komórce. Jak opisuje dziennik Metro, mechanizm programu jest prosty. Zamiast, jak w przypadku tradycyjnego różańca, przesuwać w palcach koraliki, użytkownik telefonu wciska przycisk w telefonie. Po każdej zdrowaśce aparat informuje na wyświetlaczu, na którym koraliku jesteśmy, a po każdej dziesiątce wibruje, co oznacza, że pora na „Chwała Ojcu”. Różaniec można pobrać ZA DARMO ze strony http://www.creocode.com
Czy wielu ludzi z tego korzysta? Nie wiem. To też jakiś sposób na modlitwę, ale czy nie szybciej jest na normalnych paciorkach odmawiać poszczególne zdrowaśki??
Technologia zadziwia na każdym kroku. Widać, że nie tylko mnie. Ciekawe komentarze pojawiły się na wielu stronach. W jednym z blogów pojawił się artykuł pn. „Różaniec online jak plastik w katedrze”, autor porównuje w nim wirtualny różaniec do „zastosowania tworzyw sztucznych w wykończeniach wnętrz nowoczesnych katedr…” (ciekawe określenie, całość artykułu: http://newkidontheblox.blox.pl/2009/04/Rozaniec-online-jak-plastik-w-katedrze.html). Natomiast o pozytywnej stronie wirtualnej modlitwy różańcowej przeczytamy na http://leanda.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?59679 .

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Twitter picture

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

%d bloggers like this: